poniedziałek, 17 października 2016

Przemiana

Nieustannie słyszę o tym, że ludzie się nie zmieniają. Gdzieś wewnętrznie, głęboko, na poziomie  genów nie, ale w warstwie "nadskórnej" tak. Są labilni, emocjonalni, poddawani nastrojom, chwili, chemii i hormonom. Co więcej, ludziom powinno dawać się kolejną szansę. "No chyba, że jest to fryzjer" - jak podpowiada mi Ola. No może...
To była dla mnie bardzo szczególna rozmowa. Być może dlatego, że twórczość Kasi Kowalskiej towarzyszyła mi całe moje świadome życie. Były to piosenki bolesne, wagi ciężkiej emocjonalnej,  targające duszę. 
Przed rozmową wiedziałem tylko tyle, że się zmieniła, że postanowiła zerwać ze swoją czarną stroną. Że jest silna na nowo. Przed spotkaniem z Kasią czytałem opowiadanie Petera Handkego "Leworęczna kobieta" i pomyślałem o Niej. O tym, że choć wielu ludzi chciało i będzie chciało Ją zepchnąć na właściwą drogę, to Ona będzie miała siłę na to, żeby żyć po swojemu. Na swoich zasadach. Podarowałem Jej tę książkę, a Wam daruję wywiad.


Bo najpiękniejsze w życiu są spotkania z ludźmi, którzy wiedzą po co żyją.


fot. Krzysztof Werema







piątek, 14 października 2016

Badania w działaniu

Jako, że problemy edukacji są mi bardzo bliskie, niezmiennie szukam dróg do tego, żeby wesprzeć nauczycieli w ich codziennej pracy. To, co mogę zrobić, to podpowiedzieć im pewne rozwiązania z zakresu badań społecznych, które pomogą im na odnalezienie się w ponurej rzeczywistości nieustających zmian w systemie edukacji, który co rusz - niezależnie od ekipy rządzącej i systemu politycznego - jest "uzdrawiany". Nowe systemy, nowe podstawy programowe, nowe programy nauczania. A do tego ta nieustająca niepewność, co nas zaskoczy tym razem. 
Dziś z okazji nowego roku szkolnego, polecam nauczycielom, a także innym badaczom książkę, która może być wsparciem w badaniu programów nauczania, w tym stosowanych metod oraz zakresu materiału. Charakteryzuję w niej badania w działaniu z ang. action research, niezbyt często stosowany sposób na szybkie skonfrontowanie działań z oczekiwaniami.


Książka jest dostępna za darmo pod poniższym linkiem:



piątek, 7 października 2016

Jestem dawcą!

Należę do osób, które raczej planują niż marzą. Wierzę, że mam wpływ na wiele rzeczy, które wydarzają się w moim życiu. Są jednak sytuacje, że pozostaje mi jedynie marzyć i mieć nadzieję.
Marzę o tym, żeby moi genetyczni bliźniacy na całym świecie mieli piękne i zdrowe życie. Ale też marzę o tym, że kiedy los nie będzie dla nich łaskawy i zachorują na nowotwory krwi, to będę mógł im pomóc. Każdy z nas może to zrobić. Im więcej osób zarejestrowanych w bazie dawców szpiku, tym większa szansa na to, że uratujemy życie wielu osobom. Niewiele wkładu z naszej strony, a taka wielka sprawa. Bo życie to jest wielka sprawa.


Ale o czym w ogóle mowa? O dawstwie szpiku (czyli w efekcie najczęściej naszej krwi), który może uratować życie osobom chorym na nowotwory krwi.
Jak zostać potencjalnym dawcą? To bardzo proste. Wystarczy zrobić to, co ja. Najpierw wszedłem  na stronę 


potem w zakładkę "zostań dawcą" zamówiłem pakiet rejestracyjny. Potem dostałem informację na telefon z podziękowaniami i musiałem uzbroić się w cierpliwość. 


 Pakiet dotarł do mnie po kilku dniach. Wyglądało to tak:


Zrobiłem wymaz z policzków patyczkami, które widzicie na zdjęciu. Zróbcie to zgodnie z instrukcją, bo szkoda zmarnować próbkę. Całość włożyłem do koperty i odesłałem pocztą. Dla tych, których nie stać jest opcja, że wysyłkę, czyli cenę znaczka pocztowego, pokrywa fundacja. 
Pełna rejestracja i przysłanie karty dawcy może zabrać nawet 3 miesiące. I właśnie dziś dostałem przesyłkę! Z radości niemalże rozszarpałem kopertę.


A w środku karta! Nie bankowa złota, platynowa czy czarna, bo te w porównaniu z ratowaniem życia w ogóle się nie liczą. To karta dawcy.


Jestem dawcą! albo jak ktoś woli: Jestę dwacom! :-)

Ta nadzieja, że może gdzieś na świecie będę mógł komuś pomóc, sprawia, że od razu czuję się lepiej. Mój bliźniaku genetyczny, albo bliźniacy genetyczni, pewnie gdzieś jesteś/jesteście na świecie. Życzę Wam dużo zdrowia, ale wiedzcie, że w razie czego jestem i czekam na to, żeby Wam pomóc!